Jaki kalkulator naukowy wybrać?

źródło:www.makro.pl
źródło:www.makro.pl

Kalkulator to elementarne wyposażenie biura rachunkowego. W codziennej pracy biurowej przyda się każdemu kto przelicza stosy faktur, dokumentów i umów. Niezawodne kalkulatory naukowe dostępne obecnie na rynku sprawdzają się w zastosowaniu edukacyjnym i pracowniczym. Producenci oferują smukłe, lekkie i ergonomiczne rozwiązania dla biur. Kalkulatory naukowe obsługują nawet ponad 600 funkcji statystycznych. Dowiedź się jaki kalkulator warto zakupić, aby ułatwić codzienne obliczenia w firmie.

Wiodący na rynku producenci kalkulatorów to Apollo, Casio, Citizien oraz Daymon. Najpopularniejszym na świecie producentem urządzeń do biura tego typu jest od kilkunastu już lat firma Casio. Kalkulatory Casio nowej generacji posiadają ponad 204 funkcji matematycznych, przewyższają pod tym względem inne produkty na rynku. W porównaniu do kalkulatorów Apollo, które mają zaledwie kilka funkcji, modele Casio takie jak: FX-82ES, FX-85ES oraz FX-350ES wyposażone są w funkcje pozwalające na wyliczenie układów równań, całek, liczb zespolonych, macierzy, wektorów oraz statystyk. Kalkulator Casio ma system V.P.A.M. pozwalający na wyliczenia zgodne z regułami matematycznymi. Ceny dobrych kalkulatorów Casio wynoszą od 80 do 800 złotych. Niektóre wyposażenia biur tego rodzaju posiadają możliwość drukowania paragonów.

źródło:www.makro.pl
źródło:www.makro.pl

Równie godne polecenia i proste w obsłudze są kalkulatory marki Citizien oraz Apollo. Na rynku znajdziemy już modele w cenie 20 złotych. Za dobry kalkulator od tych producentów trzeba jednak zapłacić około 60 złotych. Modele posiadają dziesięciocyfrowy wyświetlacz oraz wiele funkcji, jak np.: liczby zespolone, funkcje hiperboliczne, pierwiastki, wariacje, itp. Godne polecenia są modele Citizen SR135 i SRP145, które kupimy w hurtowni Makro. Sklep Biuro Online oferuje bogaty asortyment produktów do biur rachunkowych. Sprawdź tutaj gazetkę promocyjną.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *