Kieszonkowy kalkulator

Mały kalkulator kieszonkowy przyda się w każdym biurze. To urządzenie, które możemy zabrać ze sobą na spotkanie z kontrahentem i przenieść w dowolne miejsce bez większego wysiłku. Większość modeli dostępna na rynku spełnia wszystkie podstawowe funkcje oraz posiada opcję zapamiętywania wyników. Rozmiar akcesorium pozwala go mieć zawsze ze sobą i stosować w różnych sytuacjach. W dzisiejszym wpisie znajdziecie modele w dobrej cenie, które możecie schować do nessera i zabrać ze sobą na spotkanie.

zestaw kaltulatorów kieszonkowych Sigma
zestaw kaltulatorów kieszonkowych Sigma

Kalkulator Sigma to tanie urządzenie na każdą kieszeń. Posiada cztery funkcje pamięci, gumowe klawisze oraz działa niezależnie – i na baterię i na energię elektryczną. Akcesorium zmieści się nawet w kobiecej torebce. Jest to kalkulator prosty, który przyda się naszemu dziecku w szkole.

kalkulator Cassio z klapką ochronną
kalkulator Cassio z klapką ochronną
Kaltulator Cassio z dużą i wygodną klawiaturą
Kaltulator Cassio z dużą i wygodną klawiaturą

 

Kalkulator Cassio to nieco droższe urządzenie o dobrych parametrach. Marka Cassio i w przypadku tego modelu mówi sama za siebie. Marka oferuje kilka kalkulatorów kieszonkowych o różnych wymiarach. Większość z nich posiada funkcje obliczeniowe, m.in. pierwiastek kwadratowy, pamięć i procenty. W ofercie producenta znajdą się eleganckie modele z klapką, stylowe kalkulatory w białym kolorze oraz modele z dużą klawiaturą. Znajdziecie także kalkulatory z klawiszem cofania oraz obliczeniami czasowymi. Ale to nie wszystko!

Zanim jednak kupicie kalkulator kieszonkowy, zwróćcie uwagę na kilka najważniejszych parametrów, m.in. wielkość (model podręczny powinien zmieścić się do torebki lub nawet portfela), klawisz cofania ostatniej cyfry (nie tracisz czasu na korygowanie wyników i wpisywanie obliczeń od początku) oraz obliczanie podatkowe VAT. Na pewno wygląd jest kwestią pierwszorzędną, szczególnie dla pań. Cassio oferuje modele w intrygujących kolorach, m.in. indygo, kobalt i amarant.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *