Na pozór niezauważalne, ale wciąż niezbędne: gumki do ścierania

gumka do ścierania typu myszka (źródło:pinterest)
gumka do ścierania typu myszka (źródło:pinterest)

Właściwe dobrane akcesoria biurkowe to klucz do sukcesu w każdej firmie. Na bogatej liście produktów stanowiących wyposażenia każdego biura nie może zabraknąć oczywiście gumek do ścierania. Pewnie wydaje się wam, że są praktycznie niepotrzebne, bo w dobie komputerów po co zawracać sobie głowę tak błahym akcesorium. Nic bardziej mylnego. Gumki do wycierania ołówków przeszły metamorfozę. Na rynku artykułów biurowych kupicie naprawdę nowoczesne akcesoria.


Kto pamięta czasy, w których gumka do ścierania była najważniejszym wyposażeniem piórnika do szkoły? Nieodłączny kompan ołówka i niezbędnik podczas rysowania. Gumki do ścierania w szkole nadal wiodą prym. Chodź ważniejsze dla dzieci jest posiadanie korektora niż gumki. Warto poświęcić jej kilka słów uwagi.

gumka wysuwana automatycznie (źródło:szal-art.com)
gumka wysuwana automatycznie (źródło:szal-art.com)
gumka chlebowa do ścierania kredek i pasteli (źródło:szal-art.com)
gumka chlebowa do ścierania kredek i pasteli (źródło:szal-art.com)
gumka ktora nie narusza struktury papieru (źródło:szal-art.com)
gumka, która nie narusza struktury papieru (źródło:szal-art.com)

 

 

Gumki są stosunkowo starym akcesorium, wynalezionym pod koniec XVIII wieku. Początkowo miały służyć do ścierania grafitowego pyłu, nie uszkadzając papieru. Z czasem były najlepszym sposobem na wycierania rysika ołówka i tak jest do dziś. Nowością stały się gumki do wycierania długopisów. Większość z nich wykonana jest z kauczuku syntetycznego oraz tworzyw polimerycznych. Doskonałym akcesorium biurowym są gumki, które posiadają część białą przeznaczoną do ścierania ołówka oraz niebieską – skuteczną w pozbyciu się śladów tuszu kreślarskiego i długopisu. Produkty te jak np. Pelikan AC 30 są przydatne w pracy wykonywanych pastelami, kredkami, węglem i tuszem. Do tego celu przyda się gumka w ołówku, bo pozwoli skutecznie wymazać cienkie linie.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *