Przepisy o mydle w pracy

pinterest
pinterest

Zastanawialiście się kiedyś czy pracodawca ma obowiązek dostarczyć pracownikowi środki czystości, np. mydło w płynie? Bo ja tak. Przestudiowałem Kodeks Pracy i znalazłem artykuł 232 i 233, w którym jest mowa o ogólnych warunkach higieny i bezpieczeństwa w miejscu pracy. Ku ścisłości, jest to ustawa z 1997 roku, które każdy pracownik powinien znać, a przynajmniej mieć w zasięgu ręki. W ustawie jest mowa o tym, że ilość środków higienicznych powinna być dostosowana do specyfiki wykonywanej pracy. W związku z tym przy umywalce powinien znaleźć się dozownik z mydłem w płynie oraz suszarka do rąk.

Pieniądze zamiast mydła?

pinterest
pinterest

Przepisy nic nie mówią o zapewnieniu herbaty i kawy przez pracodawcę. W warunkach szczególnie uciążliwych (np.upalnych) jest konieczność dostarczenia pracownikom wody pitnej lub innych napojów. Istnieją także zakłady pracy, w których obowiązkowe jest regularne dostarczanie pracownikom mydła w płynie, ręczników i past BHP (tak mają górnicy i hutnicy). Jeżeli pracodawca z pewnych powodów nie oferuje pracownikom tych produktów, jest zobowiązany do wypłaty ekwiwalentu w formie pieniężnej. Z doświadczenia wiem, że jeżeli pracodawca o to nie zadba, to pracownik zapomni o zakupie.

Dozowniki na mydło

Najwygodniejsze jest mydło w płynie, które umiejscowimy w dozowniku. Podajniki na środki czystości do rąk to dobre rozwiązanie z kilku względów – głównie sanitarnych. Nie trzeba specjalnie wyjaśniać, że na mydle w postaci stałej znajduje się wiele bakterii, które mogą być przyczyną wielu chorób. Dobrze jest zabezpieczyć płyn do mycia dłoni w specjalnym pojemniku. Na rynku dostaniemy dozowniki na mydło o kilku pojemnościach. Dozowniki na mydło mogą stać się wyjątkowym dodatkiem do naszej łazienki firmowej. Producenci wyposażenia wnętrz dołożyli wszelkich starań, aby takie elementy jak mydło w płynie zostały podane w przyjemnej dla oka oprawie.
Jeszcze wspomnę o producentach mydeł w płynie. Oczywiście bezkonkurencyjne jest mydło Dove.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *