Segregatory biurowe

segregatorPrawie każda firma „zmierza się” niemal codziennie ze stertą papierów, faktur i ważnych dokumentów. Istotne jest to, aby zachować odpowiedni porządek w ich segregowaniu, bo tak naprawdę nie wiadomo kiedy nasz dokument będzie nam potrzebny. Świetnym sposobem na porządkowanie papierów są segregatory i teczki w różnych wariantach kolorystycznych. Można je ustawić na półce niedaleko biurka lub stworzyć specjalny segment w pokoju, w którym można będzie segregować faktury. Najlepiej czynność wykonywać codziennie, np. pod koniec pracy.

Ponad 30% pracowników ma skłonność do chomikowania materiałów i dokumentów potrzebnych w pracy. W pewnym momencie potrzebujemy dokumentu i wtedy pojawia się problem oraz zaczyna się masowe poszukiwanie kilku kartek papieru w stosie nieuporządkowanych papierzysk. Tracimy czas, którego zwykle nam brakuje w pracy oraz zaufanie przełożonych, którzy powierzyli nam opiekę nad dokumentami.

Najlepszym sposobem na zgromadzenie w odpowiednim porządku materiałów są segregatory biurowe. Są przeznaczone do archiwizowania dokumentów, ułatwiają ich poszukiwanie. Najlepiej w każdej teczce trzymać inne dokumenty, np.: w zielonych segregatorach faktury, a w granatowych rachunki. Segregatory dostępne na rynku wyposażone są w unikalny mechanizm z dużą siłą docisku, która pozwala na dokładne i solidne zamykanie. Istnieją również segregatory wyposażone w mechanizm kółkowy. Najczęściej zawierają kieszeń na wymienne etykiety, służące do opisu zawartości. Artykuły biurowe mają również otwory blokujące przednią okładkę oraz metalowe okucia na dolnych krawędziach ułatwiające użytkowanie. Segregatory są dopasowane do różnych formatów papieru, m.in.: A3, A4 i A5. Ich okładki są wykonane z twardej tektury, niektóre są pokryte folią PP. Można je wyposażyć w dodatkowe elementy, m.in.: kieszonki samoprzylepne, dociskacze do zamków i metalowe elementy wykończeniowe (oczko grzbietowe, szyny brzegowe i narożniki). W segregatorach stosuje się zamki ringowe (2,3,4 –zaczepkowe) oraz dźwigowe.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *