Słowo o papierze czerpanym

źródło:pinterest
źródło:pinterest

Na pozór niepotrzebny w biurze papier czerpany cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Ten rodzaj papieru idealnie sprawdza się do wykonywania zaproszeń, ofert reklamowych, listów, podziękowań, gratulacji i wiele innych form, które zaprezentowane na atrakcyjnym „podłożu” budzą zainteresowanie adresata. Papier czerpany nie jest innowacyjnym artykułem biurowym. Posługiwano się nim ponad 600 lat temu jeszcze w Azji. Do dziś zastosowanie papieru czerpanego jest ogromne. Sprawdź do czego możesz wykorzystać tego rodzaju artykuł papierniczego.

Zastosowanie papieru czerpanego

źródło:pinterest
źródło:pinterest

Papier czerpany idealnie nadaje się do wszystkich prac introligatorskich, takich jak: złocenie, kaszerowanie i wytłaczanie. Na tego rodzaju papierze możecie bez problemu pisać długopisem i cienkopisem. Sprawdza się również jako podłoże do rysowania ołówkiem. Nie co gorzej radzi sobie z atramentem i flamastrem, ponieważ pismo w nim ulega rozmazaniu. Papier czerpany przydaje się do przygotowania artykułów reklamowych, takich jak broszury, teczki, wizytówki i torby konferencyjne. Jest również potrzebny do kalendarzy, albumów i notesów. Idealnie komponuje się z tekstem zaproszenia i gratulacjami. Może być świetną kartką okolicznościową, dyplomem, podstawką lub mapą. Reasumując, papier czerpany znajdzie zastosowanie w wielu sytuacjach biurowych. Warto mieć go w zapasie, bo nigdy nie wiemy kiedy może nam się przydać.

Od Chin po Duszniki-Zdrój

Papier czerpany wynaleziono oczywiście w Chinach. W Europie dopiero od XI wieku rozpoczęto jego produkcję. Z czasem zapotrzebowanie na papier artystyczny wzrosło. Pojawiły się maszyny i nowe techniki. Papier czerpany cieszył się dużym zainteresowaniem wśród szlachty i magnatów. To unikatowe piękno doceniono niegdyś i do dziś cieszy oko każdego. Nierównie postrzępione brzegi papieru stanowią nieskazitelny urok. Ośrodki czerpania papieru są znane na całym świecie. W Polsce mamy takie jedno miejsce – są to Duszniki-Zdrój.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *