Tablica (nie tylko szkolna) w biurze

tablica korkowa powiernica informacji (źródło:pinterest)
tablica korkowa  w domu (źródło:pinterest)

Macie wrażenie, że coraz częściej „dolega” Wam biurkowa skleroza? Od kiedy stałem się team liderem i zarządzam kilkoma projektami jednocześnie, mam wrażenie, że zapamiętywanie rzeczy ważnych i ważniejszych staje się dla mnie coraz trudniejsze. Problem sprawia mi telefonowanie i pisanie maili do wielu osób w danym dniu. Nie mówię już o czynnościach, które muszę wykonać danego dnia. Ostatnio wszędobylskie karteczki na biurku zaczęły mnie irytować. Wybrałem nieco inne rozwiązanie – tablicę korkową. Jedna ściana w moim biurze została ostatnio wyposażona w dwie tablice. Na mojej ścianie „pamięci” zapisuje wszystkie zadania na cały tydzień. Prawda, że rozwiązanie jest rewelacyjne?

Tablica korkowa w biurze to najlepsze rozwiązanie dla takich zapominalskich jak ja. Zapisuję na niej informacje dotyczące projektów (wszystkie etapy do realizacji) oraz listę kontaktów do umówienia i spotkania. Można zanotować na niej ilość uczestników danego projektu i ich zadania oraz przypisywać różnego rodzaju hasła i pomysły, które mogą stać się inspiracją do działania dla innych. Zwykła i szara tablica korkowa może stać się magiczną powiernicą burzy mózgów lub efektywnym grafikiem dla pracowników w danym dziale. Tablica informacyjna w firmie to wydatek, który zostanie spożytkowany i to zaraz po powieszeniu na ścianie.

Możliwości jest naprawdę wiele. Warto skorzystać z oferty tablic korkowych dostępnych na stronie sklepów online. Polecam tanie i bardzo wytrzymałe tablice korkowe Sigma dostępne na stronie Makro BiuroOnline. Cenie je za łatwość montażu, prosty design oraz duży wybór rozmiarów. To solidna tablica informacyjna została wykonana z drewna sosnowego, które jest odporne na wilgoć, wytrzymała i dostosowana do zmiany miejsca montażu. Może wisieć na ścianie zarówno w pionie, jak i poziomie.

tablica korkowa Sigma (źródło:makro.pl)
tablica korkowa Sigma do biura (źródło:makro.pl)

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *