Testujemy kleje biurowe

Akcesoria piśmienniczeDobry klej biurowy powinien być łatwy w użytkowanie i przechowywaniu. Ponadto powinien spełniać swoje zadanie i gwarantować nam trwałość połączenia papieru, kartonu, zdjęcia i innych artykułów papierniczych. Klasyczny biurowy produkt nie sprawdzi się do klejenia płyt CD i innych elementów. Ze względu na sposób aplikacji, możemy wyróżnić kilka rodzajów klejów: w sztyfcie, w aerozolu, w pędzelku, w tubie i w płynie. Dziś prezentuję Wam wyniki testu na najlepszy klej do biura. Do wykonania doświadczenia potrzebujecie: stare zdjęcie, karton papieru i tektury. Do dzieła i klejenia!

 Testowałem następujące kleje biurowe:

  1. Klej w pędzelku Pentel 30 ml,
  2. Klej biurowy Scotch ekologiczny 6542C12 biały w sztyfcie,
  3. Klej uniwersalny UHU w żelu Flex&clean,
  4. Klej biurowy Glue Stick.

Cena poszczególnych artykułów biurowych wynosi od 1-10zł. Na biurku położyłem do każdego kleju karton, kawałek tektury i stare zdjęcie. Doświadczenie miało na celu zweryfikować, który klej biurowy najlepiej połączy elementy papierowe. Klej w pędzelku marki Pentel jest bezzapachowy i świetnie rozprowadza się po powierzchni kartonu i tektury. Niestety średnio wiąże zdjęcie. Najlepiej sprawdza się do sklejania zwykłego kartonu i kartek papieru biurowego.

Klej uniwersalny UHU w żelu to ciekawe rozwiązanie dla osób, które często łączą powierzchnie papierowe. Kosztuje około 7 zł w Makro. Jest bardzo szybki, silny, umożliwia ekonomiczne i precyzyjne użycie. Klejem możemy także połączyć porcelanę, korek i szkło. Świetnie sprawdza się do drobnych napraw w domu i w pracy.

Kolejny testowany klej biurowy to produkt ekologiczny firmy Scotch. Nie zauważyłem żadnych wad w tym produkcie. Doskonale połączył zdjęcie, tekturę oraz karton. Cena kleju wynosi około 6 zł.

Najlepszym klejem biurowym do papieru okazał się produkt marki Glue Stick. Jest bezbarwny, nietoksyczny i zmywalny. Idealnie skleja powierzchnie kartonowe i tekturowe i jest stosunkowo tani (około 5 zł).

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *