Zaginiony początek – system aplikowania taśm biurowych

źródło:pinterest
źródło:pinterest

O niezawodnych taśmach klejących pisałem jakiś czas temu. Znalazłem modele przeznaczone dla najbardziej wymagających użytkowników. Taśmy biurowe Scotch – bo o nich mowa – są bezkonkurencyjne w każdej sytuacji. Stosuję je zawsze, gdy potrzebuję szybko i solidnie przygotować przesyłkę do wysłania i zabezpieczyć dokumenty przed urazami mechanicznymi. Chyba największą zaletą taśm Scotch jest to, że są odporne na wpływy atmosferyczne, m.in. na promieniowanie UV. Mimo wszystko klejenie taśmą nie należy do przyjemnych czynności. Chyba nikt nie lubi efektu „zaginionego początku” w akcesorium. Przeszukiwanie taśmy bywa męczące i nierzadko koniec bywa postrzępiony, trudny do odklejenia z pozostałej części. A czas leci.


Na szczęście producenci artykułów biurowych zatroszczyli się o to, aby taśma była zawsze pod ręką bez konieczności „bawienia się” z zaginioną końcówką. Sprawdzicie jakie systemy aplikowania mogą być najlepsze dla waszych potrzeb.

Nie byłoby problemu zaginionego początku, gdyby po każdym użytkowaniu taśmy końcówka została zagięta. W praktyce często o tym zapominamy, aż do czasu ponownego klejenia. Użycie systemu aplikowania taśm jest bardzo wygodne, bo nie tracimy czasu na zawijanie końcówki i szukanie nożyczek. Taśma klejąca zostaje przymocowana do podajnika i obcinacza. W każdym momencie możemy z niej skorzystać. Jest zawsze gotowa do kolejnego klejenia i zaklejania kopert, pakowania oraz archiwizacji. Podajniki na taśmy biurowe kupimy w nielicznych sklepach z artykułami biurowymi. Polecam zakupy w hurtowni zawierającej akcesoria do firm, w której znajdziecie tego rodzaju elementy. Niektóre taśmy możemy kupić w opcji z podajnikiem (np. taśmy matowe Sigma).

źródło:pinterest
źródło:pinterest

Na koniec kilka uwag, które pojawiły się w mojej głowie w wyniku obserwacji biurowej rzeczywistości. Dbajmy o nasze taśmy biurowe (na ich krawędziach nie powinno być brudu, bo inaczej nie spełnią swojej funkcji). Nie odklejamy taśm dla zabawy, bo raz rozerwana powierzchnia nie posłuży efektywnie po raz kolejny. I to tyle:)

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *