Firmowa biurowa Wigilia

wigilia-biurowa (źródło:pinterest)
wigilia-biurowa (źródło:pinterest)

Wigilia w moim biurze – jak co roku – została zorganizowana kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Tydzień przed zaplanowanym przyjęciem otrzymałem zaproszenie drogą mailową. Miło niespodzianką dla mnie i moich kolegów było to, że szef zaprosił także nasze rodziny. Pomimo tego większość z nas przyszła sama – spotkanie w męskim gronie to dobra okazja do wymiany doświadczeń i pogadania o wspólnych zainteresowaniach.


W tym roku nie wychodziliśmy do restauracji jak to było przez poprzednie lata. Szef postanowił, że przyjęcie zorganizuje w biurze – w pokoju konferencyjnym. Zamówił catering, wszystko zostało przygotowane i godzinę przed zakończeniem pracy usiedliśmy do wspólnego posiłku. Nie odbyło się bez rozmów na temat planów rozwojowych firmy, informowaniu pracowników o wynikach i podsumowaniu zysków w skali rocznej. Mimo to wigilia pracowa okazała się dobrym sposobem na integracje, z wieloma osobami z innych działów miałem okazję rozmawiać do tej pory tylko przez telefon.

Zauważyłem, że standardem w wielu firmach staje się organizowanie wigilii firmowych, w czasie których pracownicy oraz ich szefowie składają sobie życzenia i wymieniają się drobnymi prezentami. Wszyscy otrzymali kosze prezentowe ze słodyczami, winem i artykułami biurowymi (długopis, notes i zakreślacze). Mnie najbardziej ucieszyły kalendarz książkowy, który na pewno i w tym roku zapełni się w ekspresowym tempie. Największą niespodzianką dla wszystkich było to, że szef ogłosił wigilię dniem wolnym od pracy. W moim przypadku oznacza to o wiele dłuższy urlop. Do biura bowiem wracam dopiero w styczniu 2015 roku.

Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Post Author: Grzegorz Kozłowski

Grzegorz Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *